Dodaj zakładkę Mapa strony
24 Października 2017r.
Imieniny: Marta, Marcin, Rafał
Pogoda
Zapisz się !

Bieszczady

11-14 listopad 2010

Ten listopadowy, długi weekend postanowiliśmy spędzić w tym roku w Bieszczadach. Naszym miejscem wypadowym były Stuposiany. Mimo niezbyt sprzyjającej pogody w ciągu dwóch pierwszych dni udało się nam pochodzić po górach i znosząc trudy wędrówki w padającym deszczu, śniegu, gradzie i przy huraganowym w porywach wietrze. W tych warunkach o słynnych panoramach bieszczadzkich można było tylko pomarzyć. Zaliczyliśmy między innymi Szeroki Wierch, Tarnicę, Bukowe Berdo i Połoninę Caryńską oraz mniej uczęszczane, puste o tej porze roku, okolice Przełęczy Przysłup i nieistniejącej już wsi Caryńskie. Wrażenia z połonin i szczytów, z których wiatr dosłownie zrzucał nas na ziemię były, jak przyznali to wszyscy, niesamowite i niezapomniane.

Wszyscy przetrwali, wrócili do pensjonatu, w którym obsługa, klimat, wyposażenie i oferowane domowe jedzenie ukoiło, "nadszarpnięte" warunkami atmosferycznymi, samopoczucie. ;-) Wieczorem była miła impreza, za którą wszystkim dziękuję (szczególnie za oryginalny prezent). Część grupy musiała wyjechać w niedzielę rano, kiedy zrobiła się przepiękna pogoda. Ci, którzy pozostali mieli okazję podziwiać Bieszczady w całej swojej krasie. Gdzie byli, co zobaczyli, nie wiem. Ale słyszałem, że było bardzo, bardzo widokowo. Dziękuję raz jeszcze wszystkim uczestnikom tej wyprawy, nie tylko za te wyjazd, ale za wszystkie, które już były i te, które mam nadzieję jeszcze będą.

O_P

A ja dodam tylko, że ten niedzielny, słoneczny ranek wspomniany tu sycił oczy panoramą Bieszczadów z połoniny Wetlińskiej piątce niestrudzonych wędrowców. Ja z nimi tam byłem, pierogi później jadłem i w drodze powrotnej gawędziłem!

Admin

Klub GiL - 1997-2017